Ja żołnierz Wojska Polskiego, część 3

by Jolanta Strażyc

1 września 1939 roku III Rzesza w porozumieniu ze ZSRR dokonała zbrojnej agresji na Polskę na całej długości granicy międzypaństwowej. W obliczu przewagi liczebnej wroga, jego absolutnej dominacji w powietrzu oraz wyższości technologii niemieckiej nad polską, nie było możliwe stawienie skutecznego oporu…

Bohaterowie postów „Ja żołnierz Wojska Polskiego” TU i TU: Michał, Kamil Tadeusz i Marian Strażycowie już od pierwszych dni II wojny światowej brali czynny udział w walce obronnej 1939 roku.

Michał w dniach od 1 września do 1 października 1939 roku przebywał na froncie. Jako oficer rezerwy 36 pp brał udział w obronie Warszawy. Był dowódcą kompanii strzeleckiej 2 Pułku Piechoty Obrony Pragi – nazywanego 336 Pułkiem Piechoty rezerwowej. 17/18 września brał udział w ciężkich walkach z piechotą niemiecką. 19/20 września pozycje 336 pp rez. były ostrzeliwane ogniem artyleryjskim [1]. Tylko cudem uratował się przed śmiercią.

Na początku października Michał przeszedł do konspiracji. Do końca 1941 roku działał w ruchu oporu na terenie Lubelszczyzny. Poszukiwany przez Niemców, przeniósł się z żoną i synami na Kielecczyznę – do majątku ziemskiego w Kotlicach, należącego do Stanisława Kruszewskiego. Stanisław był szwagrem Michała. W czasie II wojny światowej dał schronienie znacznej części swojej rodziny.

Ziemia Kielecka była obszarem dobrze rozwiniętego ruchu oporu. W lasach działały różne grupy partyzanckie. Michał obdarzony nadzwyczajnym genem konspiratora, nawet kapitulując miał „schowaną za plecami zapasową broń”. Tutaj też działał w ruchu oporu, uczył młodzież na tajnych kompletach. Żył bez wytchnienia i zrobił wszystko, aby podobne wartości wyniosły z domu jego dzieci.

Czas wojny przyśpieszał dojrzewanie, kształtował odpowiedzialność za kraj i postawę życiową. Irena i Stanisław – dzieci Michała – otrzymały trudne zadania i prawdziwe próby życiowe, już w ścisłej konspiracji. 

Stanisław Strażyc ps. „Krzywda”[2] TU – syn Michała i Ireny z Kruszewskich, swoją działalność w ruchu oporu rozpoczął w listopadzie 1943 roku. Jako 15 letni chłopiec, pełnił funkcję kuriera – łącznika. W czerwcu 1944 roku wraz z oddziałem ,,Krzemienia”[2] brał udział w nieudanej akcji na torach. Na początku lipca 1944 roku pełnił funkcję amunicyjnego KM Piatów. W sierpniu 1944 roku, w ramach walk II Dywizji Piechoty AK brał udział w walkach z oddziałami niemieckimi pod Cecorą, Cisną i Mniszkiem. Po wojnie uzyskał uprawnienia kombatanta.

Córka Michała i Ireny z Kruszewskich – Irena Strażycówna ps. „Lutnia” TU, w czasie II wojny światowej działała w ruchu oporu: Pogotowie Wojenne Harcerek, ZWZ, AK, i „Szare Szeregi”. Początkowo w Okręgu Lubelskim. W 1942 roku została skierowana do Okręgu Kielecko – Radomskiego. Pełniąc funkcję sanitariuszki w Powstaniu Warszawskim została ranna. Od stycznia 1945 roku przebywała w jędrzejowskim obwodzie AK. Po wojnie otrzymała uprawnienia kombatanta.

Michał, po zakończeniu II wojny światowej był organizatorem szkolnictwa na Dolnym Śląsku, dyrektorem Szkoły Wodno – Melioracyjnej w Sołtysowicach oraz Powiatowym a następnie Wojewódzkim Kuratorem Oświaty WRN we Wrocławiu, dziennikarzem i korespondentem wrocławskiego Radia. W 1957 roku przeszedł na emeryturę. Zmarł 18 listopada 1968 roku w wieku 77 lat.

Kamil Tadeusz do  1939  roku  pracował  w Wojskowym Instytucie  Geograficznym (WIG) przy Sztabie Generalnym jako kierownik Składnicy Map Geograficznych. Na początku września 1939 roku rozpoczęto ewakuację Instytutu, pracowników i ich rodzin do Lwowa TU

Od października 1939 roku do kwietnia 1940 roku internowany w Obozie Ciz-fürdő, a od maja 1940 do listopada 1944 roku w Obozie Eger na Węgrzech. Były to obozy internowania żołnierzy polskich – miejsca przymusowego pobytu żołnierzy Wojska Polskiego, którzy po kampanii wrześniowej 1939 znaleźli się na terytorium państw neutralnych.

Po opuszczeniu obozu w grudniu 1944 roku, wyjechał do Mezőkövesd.  Na początku 1945 roku wybrał się w krótką podróż do Tury. W kwietniu 1945 roku wrócił do Polski:

(…) Jako topograf może być cywilnie wykorzystany. Wniosek: w WP pracować nie może – cywilnie pod obserwacją. Kraków, dnia 5.V.1945 Przewodniczący Komisji Skibniewski porucznik.

Do czasu przejścia na emeryturę, Kamil Tadeusz pracował w Głównym Urzędzie Pomiaru Kraju w Warszawie. Od 1948 roku był kierownikiem kursów kreślarskich. W 1949 roku, na zlecenie Komisji Programowej przy Ministerstwie Oświaty opracował program nauczania dla szkół mierniczych. Od roku szkolnego 1957/58 (już na emeryturze), wykładał w Technikum  Geodezyjnym  w  Warszawie.

Zmarł bezpotomnie 12 września 1967 roku, w wieku 75 lat.  Pochowany  na  cmentarzu  Powązkowskim w Warszawie.

W  1968  roku,  żona Kamila Tadeusza  przekazała potomkom Michała Strażyca pamiątki po Tadeuszu Kamilu, między innymi pieczęć  rodową z herbem Krzywda – należącą wcześniej do Franciszka Konstantego Strażyca i klamrę od pasa  wojskowego z czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego należącą do Antoniego Strażyca.

Marian 24 lipca 1939 roku dostał skierowanie na stanowisko dowódcy 12 Pułku Piechoty Ziemi Wadowickiej 6 Dywizji Piechoty w Krakowie[5]. W tym czasie pełnił funkcję kierownika Katedry Broni Pancernych Wyższej Szkoły Wojennej i do pułku wstawił się 20 sierpnia.

Od 1 września 1939 roku przebywał na froncie. W dniu 18 września 1939 roku, 12 Pułk Piechoty wraz z ugrupowaniem 6 Dywizji Piechoty znalazł się w okrążeniu w lesie Susiec. Po ciężkich walkach w okolicach Narola, Niemcy zaproponowali 6 Dywizji Piechoty kapitulację i polskie dowództwo przyjęło ją. 20 września 1939 ppłk Marian Strażyc dostał się do niewoli niemieckiej. Przez ponad trzy lata przetrzymywany był w Oflagu VII A Murnau. Pod koniec 1943 roku zachorował. Zmarł bezpotomnie 30 grudnia 1943 roku w lazarecie[7] we Freysing w  Niemczech, w wieku 50 lat. Pochowano go na przyszpitalnym cmentarzu. Po likwidacji cmentarza w 1985 roku szczątki pochowanych tam oficerów zostały przeniesione na cmentarz wojenny w Neumarkt in der Oberpfalz. W centralnej części cmentarza znajduje się pomnik z tablicą upamiętniającą polskich oficerów, którzy zmarli w tamtejszym lazarecie. Na tablicy widnieje również nazwisko Mariana: ppłk Marian Strażyc ur. 21.01.1894 zm. 30.2.1943

Marian został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari KS nr 12778, przyznany przez organy władzy państwowej na uchodźstwie[7].

***

Oddawałem społeczeństwu wszystko z siebie nie żądając nic w zamian. Pracowałem nie dla pochwał, lecz z wewnętrznej potrzeby pracy społecznej, i świadomości, że w okresie bezczynności i bierności społeczeństwa,  praca  jest obowiązkiem…

A  kiedy ludzie… powiedzą: „umarł człowiek” – ja mówię, że to nie prawda. Nikt nie umarł, tylko przeszedł na drugą stronę horyzontu, jako Duch wolny. A ten duch pozostawił swoje promienie, których ręce są wyciągnięte ku słońcu. Pozostawił znicz rozpalony w ich duszach, jako światło śród nocy. Ten człowiek idący, lub Duch  samowiedny  w  tym człowieku  ogłasza:  Jestem, i…

(Michał Strażyc)

_____________________________________________________________

[1] 336 Pułk Piechoty Rezerwowej zaprzestał walki 27 września i na rozkaz dowódcy Armii „Warszawa” skapitulował 28 września 1939 roku.

[2] Pseudonim „Krzywda” był również pseudonimem Michała w czasach Legionów. Po I wojnie światowej, pseudonimy  używane w Legionach Polski i Polskiej Organizacji Wojskowej,  na  mocy  ustawy  sejmowej  z  1920  roku  stały  się  częścią  nazwiska. Krzywda jest  również herbem  Strażyców.

[3] „Krzemień” – pseudonim porucznika Stanisława Rogowskiego

[4 Na początku lipca 1944 roku oddział ,,Krzemienia” został wcielony do II Batalionu Pułku Ziemi Jędrzejowskiej pod dowództwem ,,Halnego” (Józef Kurek). W sierpniu 1944 roku batalion został wcielony do II Dywizji Piechoty AK pod dowództwem ,,Lina” (ppłk Antoni Żółkiewski). II Dywizja „Lina” została rozformowana 29 lutego 1945 roku.

[5] W czasie kampanii wrześniowej 1939 roku, 12 Pułk Piechoty walczył w składzie macierzystej 6 Dywizji Piechoty (Armia „Kraków”). Była to wielka jednostka piechoty Wojska Polskiego II RP.

[6] Lazaret –  m.in. szpital w obozie jenieckim.

[7] Zapis prowadzony przez Kapitułę Orderu z siedzibą w Londynie.

Bibliografia

Wspomnienia Stanisława Strażyca i jego siostry Ireny.

Dokumenty i zdjęcia z archiwum domowego Stanisława Strażyca.

Michał Strażyc Życiorys udokumentowany.

Korespondencja Michała Strażyca.

Centralne Archiwum Wojskowe (CAW) Teczki osobowe: Michał Strażyc, Kamil Tadeusz Strażyc, Marian Strażyc.

You may also like

7 komentarzy

Anna W. 2024-12-20 - 22:05

Czytając tę historię, trudno nie czuć głębokiego wzruszenia i dumy. Losy rodziny Strażyców to przykład, jak w jednej rodzinie może skupić się cały dramat i heroizm tamtych czasów. Ojciec, który po klęsce wrześniowej nie składa broni, dzieci – wychowane w duchu odwagi i służby Polsce. To pokazuje, że prawdziwe bohaterstwo nie zawsze rodzi się na polu bitwy, ale też w codziennym oporze wobec zła i zniewolenia. Pozdrawiam serdecznie 🙂

Reply
Szeliga 2024-12-20 - 23:00

Każdy akapit tego wpisu to fragment historii, która powinna być znana wszystkim Polakom. Michał, Kamil Tadeusz i Marian – trzej bracia, których losy potoczyły się różnie, ale których łączyła niezłomność i honor. Zwykli ludzie, którzy w chwili próby stali się niezwykli. Ich biografie to nie tylko zapis wojennych wydarzeń, ale również świadectwo, że miłość do Ojczyzny ma wiele twarzy: żołnierza, nauczyciela, konspiratora, wychowawcy.

Reply
Magdalena 2024-12-21 - 20:12

Wielka historia pisana jest przez ludzi takich jak bracia Strażycowie. To oni – często bez rozgłosu – stali na straży polskości w najciemniejszych czasach. Ich życie po wojnie pokazuje, że nawet pośród ruin i tragedii można odbudowywać kraj i duch narodu. Dziś, gdy coraz mniej żywych świadków tamtych wydarzeń, warto pielęgnować pamięć o takich rodzinach – filarach naszej tożsamości. Pozdrawiam serdecznie.

Reply
Marzena 2024-12-22 - 16:26

Niezwykle poruszająca opowieść o pokoleniu, które nie znało słowa „bierność”. W świecie, gdzie za patriotyzm groziła śmierć, Michał i jego dzieci mieli odwagę walczyć, uczyć i służyć innym. Fragment słów Michała – o „człowieku, który nie umarł, tylko przeszedł na drugą stronę horyzontu” – to piękne świadectwo ducha, który wierzył, że pamięć i wartości są nieśmiertelne.
Niesamowite są losy Twojej rodziny, byłby to świetny materiał na scenariusz filmowy. Wydaje mi się, że dziś mamy niewiele takich osób wiernych idei: „Bóg, honor, ojczyzna”.

Reply
Oliwka 2024-12-22 - 22:37

Każdy z opisanych tu bohaterów wniósł coś bezcennego – swoją postawą, pracą, oddaniem. Kamil Tadeusz, całe życie służył Ojczyźnie poprzez wiedzę i edukację. Marian, który zginął w niewoli, i Michał, który przetrwał i wychował następne pokolenie patriotów – wszyscy oni tworzą pełny obraz polskiego losu XX wieku: tragicznego, ale i wzniosłego. Niesamowite losy. Prawdziwi patrioci. To wielka duma mieć takich dzielnych i nieustraszonych przodków.

Reply
Krystyna 2024-12-22 - 22:58

Bardzo ciekawa historia. Czytałam ten wpis z dużą ciekawością! Takie historie uświadamiają, jak wysoką cenę płaciło nasze państwo i nasze rodziny za wolność. Strażycowie mogli wybrać spokój, ucieczkę, obojętność – ale pozostali wierni Polsce. Wierność, praca, służba, honor – to słowa, które przewijają się przez ich biografie. To dziedzictwo, które powinniśmy nie tylko wspominać, ale i kontynuować. Pozdrawiam cieplutko 🙂

Reply
Alicja 2024-12-23 - 20:03

Wielki szacunek dla Ciebie za przypomnienie tych niezwykłych postaci. Dziś, w dobie szybkiej informacji i powierzchownych emocji, takie świadectwa mają ogromną wartość wychowawczą. Historia Michała i jego dzieci pokazuje, że nawet w najtrudniejszych czasach można pozostać człowiekiem zasad i wartości. Ich życie to gotowy scenariusz filmowy o sile ducha i rodzinnej tradycji służby Polsce.

Reply

Skomentuj Marzena Cancel Reply